Dzika Glina i korzystanie z zapomnianych – tutaj w rozumieniu pofabrycznych, antropogenicznych – krajobrazów lub trudnych do zdobycia – z powodu lokalizacji lub ukształtowania terenu – zasobów coraz częściej pojawia się na mapie zainteresowań i badań projektantów, rzemieślników, artystów, architektów czy inżynierów pragnących wykorzystywać w swojej praktyce procesy o jak najmniejszym wpływie na środowisko, które wymagają korzystania z niewielu surowców oraz niewielkiej ilości energii.
W Europie na pewno wyróżnia się pod tym względem Atelier LUMA, laboratorium projektowo-badawcze zlokalizowane w Arles, które bada zasoby i know-how tamtejszego bioregionu oraz łączy różne dziedziny wiedzy, a w konsekwencji tych działań opracowuje lokalne rozwiązania dla ekologicznych, ekonomicznych i społecznych przemian. Jeden z ich projektów, „Lost Grounds”4, rozwija procesy związane z wypalanymi glinami i surową ziemią, analizując między innymi materiały oraz problemy społeczno-ekonomiczne i środowiskowe, z którymi boryka się przemysł ceramiczny i materiałów budowlanych. W swoich badaniach Atelier LUMA zidentyfikowała liczne złoża zaniedbanych zasobów, glin i minerałów – odpady z kamieniołomów piasku krzemionkowego, gleba zanieczyszczona przez przemysł metalurgiczny oraz złom z fabryk płytek podłogowych, dachówek, cegieł i ceramiki w regionie – które na powrót włącza do produkcji materiałów strukturalnych i wykończeniowych. W konsekwencji opracowano ponad sześćdziesiąt receptur kompozytów wykorzystujących glinę z recyklingu, żwir, rośliny, włókna, algi i ochry. Te hybrydowe materiały pozwalają na uzyskanie zróżnicowanej plastyczności, gęstości, walorów estetycznych i właściwości strukturalnych w wypalonej glinie. Najbardziej obiecujące kompozyty są wykorzystywane w eksperymentalnej produkcji naczyń i elementów architektonicznych.
Fragment tekstu, który ukazał się w magazynie FORMAT w nr 90 (2023), dostępny online na stronie.
autorka: Mika Drozdowska